• Wpisów: 383
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 23:20
  • Licznik odwiedzin: 19 555 / 1771 dni
 
zacne1d
 
                      * Lena *

Pamiętam tamten dzień jakby był wczoraj. Nigdy nie zapomnę tamtego bólu jaki rodzice mi sprawili.
' Córeczko, przeprowadzamy się do Nowego Jorku ' ~ te słowa ciągle krążyły po mojej głowie
Ciekawe co oni sobie myśleli... że będę skakać z radości ? Po moim trupie.
Doncaster. To tu się wychowałam, spędziłam najlepsze chwile w życiu, a co najważniejsze ? Miałam tu mojego kochanego najlepszego przyjaciela. Tak, Louis'a Tomlinson'a.
Jego  rodzina traktowała mnie jak własną córkę, a moi rodzice jego jak syna, którego nigdy nie mieli. Zawsze byliśmy razem. Nawet urodziliśmy się prawie w ten sam dzień, on 24.12 natomiast ja 25.12. Niezły zbieg okoliczności, nikt by się nie spodziewał, a jednak.
Każdy dzień spędzaliśmy razem jak i wszystko robiliśmy razem. Nasi rodzice zawsze uważali, że kiedyś się pobierzemy.
Tamten dzień zapowiadał się cudownie, po szkole z Louis'em mieliśmy wybrać się do kina, a później miałam nocować u Lou. Od małego nasi rodzice przyzwyczaili nas do spania w jednym łóżku, bo nie było innego wolnego miejsca do spania, więc zawsze spaliśmy razem. Nie przeszkadzało nam to. W ogóle się siebie nie wstydziliśmy, było idealnie.
Kiedy doszliśmy do jego domu po szkole, co mnie tam spotkało ? Rodzice. Zabrali mnie na rozmowę, poważną rozmowę. Parę dni później wyjechaliśmy do Nowego Jorku. Panicznie płakałam po utracie najlepszego przyjaciela, ale pomimo wszystko obiecaliśmy sobie przyjaźń do końca życia. Jedyne co po nim mi zostało to naszyjnik, kawałek serca, drugą miał on. Dzięki niej zawsze czuję, iż jest przy mnie oraz wspiera mnie w tych trudnych dla mnie chwilach. Na początku zaczęliśmy pisać do siebie listy, lecz po pewnym czasie Louis przestał mi odpisywać.  
W szkole poznałam Kim, zaprzyjaźniłyśmy się i tak zostało do teraz. Jednak nigdy nie powiedziałam jej o Lou.
Jakiś czas temu zaproponowała przeprowadzkę do Londynu. Namawiała mnie dobre trzy miesiące no i  w końcu udało jej się. Teraz mieszkamy na jednej z bogatszych dzielnic. Codziennie mam obawę, że spotkam go, wszystko powróci. Najgorsze jest, iż Kim kocha jego zespół, One Direction. Mimo to chronię się przed usłyszeniem ponownie jego głosu. Piosenki znałam właściwie na pamięć, ale nigdy ich nie słucham.

--------------------------------------------------
Bohaterowie - zacne1d.pinger.pl/m/19279243
I jak ? podoba sie ? ;p
1 komentarz = 1 rozdzial :)
Pozdrawiam Mrs.. Horan xxx .

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    That which love's dr
    nie rozumiem ludzi, którzy przywłaszczają sobie cudze pomysły... zrozumiałabym, gdybyś coś tutaj zmieniła, ale po przeczytaniu tamtego bloga stwierdzam, że only_me ma rację... to jest skopiowane ;/
    specjalnie dla ciebie: POZDRAWIAM ;*
     
  •  
     
    Nie rozumiem ludzi, którzy gaszą/hejtują kogoś, a na końcu piszą " Pozdrawiam ;* "
    Żall ~ Meow
     
  • awatar
     
     
    only_me
    całkiem spoko, tylko że to nie jest twoje opowiadanie ;) to jest blog, z którego to skopiowałaś: http://onedirectionimaginyyy.blogspot.com/ a to jest wpis z dnia 13 marca 2013 roku: http://onedirectionimaginyyy.blogspot.com/2013/03/prolog.html czy mi się wydaje, czy te prologi są do siebie BARDZO podobne? wręcz IDENTYCZNE?
    następnym razem, jak będziesz coś tutaj dodawać, to dopisz że to nie jest twojego autorstwa ;)
    pozdrawiam ;*